|

Zobacz fotorelacje z meczu
Początkowe minuty meczu były bardzo
wyrównane (3:3 w 5 minucie), ale później warunki na parkiecie
zdecydowanie dyktowały miejscowe. Nasze zawodniczki grały mądrze i
skutecznie. Obrona Ruchu raz po raz była bezradna przy składnych akcjach
olkuszanek. A tym w pierwszej połowie wychodziło dosłownie wszystko.
Efekt był łatwy do przewidzenia - 8:4 w 10 minucie meczu, 10:6 w 15
minucie. Przy takiej grze olkuszanek ręce same składały się do oklasków.
Po początkowym szoku i czasie wziętym prze trenera Marcina Księżyka,
chorzowianki obudziły się na moment i zdołały zmniejszyć straty do 2
oczek w 20 minucie meczu, ale w pierwszej odsłonie na nic więcej nie
pozwoliły im "Strażniczki Srebrnego Grodu". Olkuszanki grały mocno i
szczelnie w defensywie, a z przodu same dorzuciły jeszcze parę bramek i
po 30 minutach gry prowadziły 15:11!!! W tym momencie byliśmy świadkami
może nie sensacji, ale na pewno sporej niespodzianki.
Za pierwszą odsłonę słowa uznania za
tytanową pracę w obronie, należą się całej drużynie. W bramce po raz
kolejny cuda czyniła Paulina Kozieł. W pierwszej połowie
wybroniła dwa rzuty karne i niesamowitą liczbę rzutów. W ataku natomiast
szalała Agata Czekaj. Widać, że od meczu ze Zgodą krakowianka
zdecydowanie odżyła i z meczu na mecz gra coraz lepiej. Bardzo dobrze
zaprezentowała się też na skrzydle Magda Ziółkowska, która
zdobyła 4 bramki przy 100% skuteczności rzutów.
Martwić natomiast mogło to, że do bramki
rywalek trafiają tylko cztery nasze zawodniczki!!! I jak się później
okazało ten element okazał się kluczowy dla rywalizacji w drugiej
połowie meczu.
Początek drugich 30 minut to w dalszym
ciągu przewaga olkuszanek, które grały jak z nut. A właściwie grała. Bo
to cztery kolejne trafienie Agaty doprowadziły do tego, że w 39
minucie meczu "Srebrne Lwice" uzyskały najwyższe prowadzenie w tym meczu
(19:13). Widząc, że tego dnia nasza rozgrywająca jest nie do
zatrzymania, trener Marcin Księżyk zmienił system bronienia.
Chorzowianki przeszły na system obrony 5:1. A jak skuteczne było to
posunięcie, przekonaliśmy się bardzo boleśnie.

Zobacz fotorelacje z meczu
Przez kolejne 15 minut (okres meczu
między 39 a 54 minutą) olkuszanki trafiły tylko raz do bramki strzeżonej
przez Monikę Wąż. Pozbawione liderki, którą w tym dniu była
Agata Czekaj, nasze dziołchy grały bardzo nieporadnie, kulał atak, a
rzuty oddawane były z nieprzygotowanych pozycji. Nienajlepiej działo się
tez w obronie, gdyż "Lwice" straciły przez 15 minut niemal tyle bramek,
co w całej pierwszej połowie meczu.
Zupełnie inaczej sytuacja miała się w
obozie "Niebieskich". Te konsekwentnie odrabiały straty z pierwszej
części gry, z każdą upływającą minutą coraz bardziej zbliżając się do
remisu. A ciężar gry w ataku wzięła na siebie nie najskuteczniejsza w
zespole Natalia Lanuszny, a dobrze znana w Olkuszu Izabela
Lipko (z domu Rózga), która zdobyła w tym meczu 6 bramek, a
wszystkie w drugiej połowie. To jej trafienie w 53 minucie meczu dało
chorzowiankom remis 20:20. W tym momencie olkuszanki zostały złamane, a
chorzowianki "poczuły krew" i nie wypuściły już zdobyczy z rąk. W 57
minucie byliśmy jeszcze świadkami remisu - 21:21 - kiedy to
Anna Pawlik zdobyła bramkę z karnego. Ale ostatnie minuty należały
do Ruchu. Trafienia Izabeli Lipko i Natalii Lanuszny,
spowodowały, że po ostatniej syrenie w chełmskiej hali zapanował
niesamowita cisza. Nikt nie wierzył w to co się właśnie wydarzyło. SPR
Olkusz przegrał z Ruchem Chorzów 21:23. Przegrał wygrany mecz!!!
Ale obiektywnie patrząc ciężko wygrać
mecz, kiedy z 12 zawodniczek z pola tylko cztery zdobywają bramki.
Ciężko wygrać mecz, kiedy przez 30 minut drugiej połowy zdobywa się tylko
6 bramek! Z czego 5 jest dziełem jednej zawodniczki!!! Same Agata
i Paulina meczu nie wygrają. Obie zagrały znakomity mecz i po tej
porażce obie nie kryły łez smutku, czemu trudno się dziwić.
Najskuteczniejsza w naszej ekipie była
Agata Czekaj (10), a dla Ruchu najcelniej rzucała Izabela Lipko
(6).
SPR Olkusz:
Paulina Kozieł, Dorota Krzymińska – Ewelina Szczerbińska,
Agnieszka Jędrusik,
Agnieszka Magolon, Paula Przytuła, Agnieszka Karnia,
Marzena
Kompała, Paulina Leszczyńska, Anna Brachmańska
(3), Agata Czekaj (10), Anna Kubiak, Aleksandra Giera
(4), Magda
Ziółkowska (4).
Trener: Marek Płatek.
Kary: 8 minut.
KPR Ruch Chorzów: Krystyna Wasiuk,
Monika Karwat, Monika Wąż - Weronika Brymerska,
Karolina Radoszewska (2), Anna Pawlik (3), Natalia
Lanuszny (3), Magdalena Wawrzyńczyk, Bożena Sęktas
(3), Julita Kempa, Żaneta Sucheta, Izabela Lipko (6),
Bogna Dybul (2), Kamila Rzeszutek (4).
Trener: Marcin Księżyk.
Kary: 8 minut.
Widzów: 200
Autor: A.Sabonis |