|
Od samego początku to spotkanie było bardzo
wyrównane, a żadnej ze stron nie udało się wypracować większej przewagi
bramkowej. Początkowe minuty meczu to lepsza gra przyjezdnych, które w 9
minucie meczu prowadziły 2:4, jednak już po kwadransie to „Srebrne
lwice” były na prowadzeniu (7:6), po bramce, którą zdobyła Ola Giera.
Upływały kolejne minuty meczu, oglądaliśmy kolejne
akcje i mieliśmy kolejne zwroty akcji, szczególnie jeśli chodzi o wynik.
W 19 minucie meczu ponownie elblążanki prowadziły 8:11 i uzyskiwały
lekką przewagę. W tym momencie trener Płatek poprosił o czas. I
po raz kolejny jego reakcja na boiskowe wydarzenia przyniosła wymierny
efekt. Od stanu 9:11 w 20 minucie gry, olkuszanki wyszły na prowadzenie
16:13 po pierwszej odsłonie, a co najważniejsze grały coraz efektowniej
i efektywniej. Te końcowe minuty pierwszej partii gry to bardzo dobra
postawa całej drużyny, a indywidualnie dobrze pokazały się Agnieszka
Magolon, Agata Czekaj i Paula Przytuła. Cieszyć może
zwłaszcza dobra postawa Agaty, która po słabym początku sezonu
gra coraz lepiej z każdym kolejnym meczem. Natomiast w ekipie z Elbląga
nie do zatrzymania była w pierwszych 30 minutach Hanna Sądej,
która wszystkie swoje bramki zdobyła w tej części meczu.
Druga odsłona rozpoczyna się ponownie od ataków
drużyny z warmińsko-mazurskiego. Natomiast w grę naszych zawodniczek
wkradł się po raz kolejny chwilowy przestój. Na szczęście krótkotrwały,
ale i tak zawodniczki Startu zdołały w tym czasie doprowadzić do
kolejnego remisu - 20:20 w 39 minucie gry. Od tego momentu mecz stał się
niezwykle wyrównany, a gra szła bramka za bramkę. Ale tym razem to nie
olkuszanki, a ich rywalki goniły wynik. I tak wyglądała praktycznie cała
druga połowa. Przełomowym okazał się okres meczu między 54 a 57 minutą
gry. Wtedy to bramkę dającą dwubramkowe prowadzenie „żółto-czerwonym”
zdobyła Aga Magolon, a chwilę później swoją jedyną, ale jakże
ważną bramkę w tym meczu zdobyła Marzena Kompała. Na tablicy
widniał wynik 28:26. I te dwie bramki różnicy były już nie do odrobienia
dla przyjezdnych. Zdołały one co prawda zniwelować straty do jednego
oczka (pewnie wykonany karny przez Edytę Szymańską), ale na
więcej zabrakło już czasu.

Tym samym faktem stała się wygrana olkuszanek 28:27.
Wygrana, która pozwoliła „Strażniczkom” przerwać niekorzystną passę
porażek w meczach o stawkę, jak również była rewanżem naszych dziewczyn
na rywalkach za wysoką porażkę w lidze. To zwycięstwo zdecydowanie
podbudowało też morale naszego zespołu, co stanowi dobry prognostyk
przed kolejnymi meczami.
Najskuteczniejsze w tym meczu były: w barwach Olkusza
Paula Przytuła (8) i Ola Giera (6), natomiast w Starcie
dwie Katarzyny – Stradomska i Cekała (po 6).
A kto będzie rywalem „Lwic” w kolejnej fazie pucharu
Polski? O tym przekonamy się już w połowie grudnia, kiedy to zostaną
rozegrane pozostałe mecze 1/8 finału PP.
SPR Olkusz: Paulina Kozieł,
Dorota Krzymińska – Marta Górska, Ewelina Szczerbińska, Agnieszka
Jędrusik, Agnieszka Magolon (2), Paula Przytuła (8), Agnieszka Karnia
(1), Marzena Kompała (1), Paulina Leszczyńska (3), Anna Brachmańska (4),
Agata Czekaj (3), Anna Kubiak, Aleksandra Giera (6). Trener: Marek
Płatek. Kary: 4 minuty
EKS Start Elbląg: Marta
Miecznikowska, Agnieszka Kordunowska – Magdalena Dolegało (2),
Monika Pełka-Fedak (2), Hanna Sądej (4), Anna Frąckiewicz,
Katarzyna Cekała (6), Katarzyna Stradomska (6), Anna Lisowska,
Katarzyna Szklarczuk, Edyta Szamańska (5), Edyta Grudka, Anita
Kordunowska (2), Yevheniya Knoroz. Trener: Andrzej Drużkowski. Kary:
14 minuty
Zobacz zdjęcia z meczu SPR Olkusz - EKS Start Elbląg
Widzów: 200
Autor: A.Sabonis |